Nie milkną echa kontrowersji wokół TikToka. Po serii artykułów i dowodów kompromitujących popularną appkę wmieszał się sam prezydent Stanów Zjednoczonych - Donald Trump.
TikTok w ostatnim czasie ma bardzo złą prasę. Nie ma tygodnia w którym nie pojawiały się informacje o tym, że jakiś kraj rozważa blokadę owej aplikacji w swoim kraju. Pojawiają się informacje o metodach funkcjonowania aplikacji. Pierwszym krajem, który zablokował tą popularną appkę były Indie. Teraz prezydent USA grozi właścicielom tym samym. Podobny projekt ma być zgłoszony politykom w Japonii.
Jednym słowem, sytuacja TikToka nie jest najlepsza. Wszystko wskazuje na to, że w USA może dojść do bardzo ciekawej sytuacji. Podobnej do tej, jaką spotkało Huawei.
W ubiegłym tygodniu, prezydent USA zapowiedział na Twitterze, że zamierza zablokować TikToka na terenie swojego kraju. Głównym powodem tej decyzji oficjalnie jest troska o bezpieczeństwo i prywatność swoich obywateli. Większość ekspertów jest tego samego zdania i twierdzi, że tutaj sprawa jest mocno polityczna. Twórcami TikToka są Chińczycy z firmy ByteDance.
Główne zarzuty dla TikToka to:
- zbieranie informacji o urządzeniu na którym jest zainstalowana aplikacja np. pamięć, informacje o podzespołach sprzętowych,
- agregowanie informacje o sieci – adresy IP, MAC, nazwy sieci WiFi,
- a nawet informacja o koordynatach GPS urządzenia z zainstalowanym TikTokiem. Aktualizowanie informacji odbywa się co 30 sekund.
Warto jeszcze dodać, że grupa Annonymous zaleca bezwzględne usunięcie TikToka ze swojego telefonu. Jeżeli ktoś bardzo potrzebuje korzystać z tej aplikacji (np. prowadzi działania marketingowe), to dużo bezpieczniejsza jest wersja przeglądarkowa.
Wszystko wskazuje na to, że całą tą sytuację wykorzysta Microsoft.
Zaraz po informacji podanej przez Donalda Trumpa pojawiły się plotki, że Microsoft może być zainteresowany kupieniem TikToka. W samą transakcje ma być też mocno zaangażowany prezydent USA.
Kilka dni temu, na blogu MS pojawił się wpis, że firma jest poważnie zainteresowana zakupem chińskiego serwisu społecznościowego na terytorium USA i innych krajów takich jak: Kanada, Australia oraz Nowa Zelandia.
Według nieoficjalnych informacji rozmowy pomiędzy Microsoftem a ByteDance mają potrwać najpóźniej do 15 września.
Wpis powstał we współpracy z highlab.pl - ciekawostki technologiczne
Mam 15 tysięcy i nie wiem w co zainwestować? Obligacje korporacyjne?
Czy Bitcoin jest anonimowy? Fakty i mity o prywatności Bitcoin
